Alkohol i utrata wagi: czy można łączyć?

Będąc w trendzie zdrowego stylu życia, jakoś już wychowaliśmy dyscyplinę sportową i prawie nie jesteśmy zbyt leniwi, żeby iść na bieganie o 7 rano, a na siłownię o  wieczorem.

 

 

 

Nauczyliśmy się odróżniać niezdrową żywność od zdrowej i praktycznie odmówiliśmy sobie naszych ulubionych hamburgerów i deserów. Jednocześnie wciąż pozwalamy sobie na pominięcie wieczorem szklanki lub dwóch piwa, wina lub whisky, zapewniając się: „Z moim planem sportowym mi to nie przeszkadza!”. Czy to będzie przeszkadzać? Rozwiążmy to.

Alkohol i kalorie

Nie będziemy mówić o szkodliwym wpływie alkoholu na wątrobę, żołądek, mózg i inne narządy. Skupimy się wyłącznie o wpływie alkoholu na naszą sylwetkę. Dlatego przede wszystkim to, co musisz wiedzieć o alkoholu, to to, że jest on wysokokaloryczny, niezależnie od mocy, jakości, smaku itp.

Tak więc absolutnie każdy napój alkoholowy zawiera w swoim rdzeniu alkohol etylowy, którego procent określa moc napoju. A sam ten alkohol jest niezwykle kaloryczny – 700 kcal na 100 gramów czystego alkoholu. Dla porównania wyższa kaloryczność występuje tylko w czystym tłuszczu – 900 kcal na 100 gramów.

Każdy alkohol jest wysokokaloryczny

Pomimo tego, że większość osób nie pije alkoholu w czystej postaci, jego skład nadal sprawia, że ​​napój jest znacznie kaloryczny. Tak więc w mocnym alkoholu, gdzie procent alkoholu wynosi około 40%, zawartość kalorii w napojach jest następująca:

  • wódka – 231 kcal na 100 gr.
  • tequila – 231 kcal na 100 gr.
  • rum – 231 kcal na 100 gr.
  • whisky – 235 kcal na 100 gr.
  • koniak – 239 kcal na 100 gr.

Tak, w słabszym alkoholu zawartość kalorii jest niższa. W napojach, których moc wynosi 10 – 22%, zawartość kalorii jest następująca:

  • wino wytrawne – 68 kcal na 100 gr.
  • wino półsłodkie – 88 kcal na 100 gr.
  • szampan – 88 kcal na 100 gr.
  • wino słodkie – 106 kcal na 100 gr.
  • martini – 145 kcal na 100 gr.

Ale nawet tutaj jest za wcześnie, by się radować. W końcu im słabszy napój, tym więcej go pijemy. Pamiętaj o objętości kieliszka na alkohole i wielkości kieliszka na wino. Dlatego zwykle ci, którzy wybierają mocne alkohole i ci, którzy wolą wino, podczas, powiedzmy, czterech godzin biesiady, wypijają mniej więcej tyle samo kalorii.

Mocne i słabe napoje są równie szkodliwe dla sylwetki

Również przy koktajlach trzeba być szczególnie ostrożnym – ich kaloryczność, w zależności od składników, może wzrosnąć do niewiarygodnych rozmiarów. Na przykład standardowa porcja 320 ml Long Island ( koktajl alkoholowy) zawiera aż 336 kcal.

To samo dotyczy miłośników napojów o niskiej zawartości alkoholu. Tak, 4-6% piwo zawiera około 43 kcal na 100 gramów. Ale kto wypija mniej niż pół litra piwa na raz? Ponownie, mnożąc kalorie przez ilość spożywanego alkoholu i dodając kaloryczność przekąsek do otrzymanej ilości, możemy spożywać prawie dzienne spożycie kalorii na zabawne spotkania z przyjaciółmi.

Oprócz tego, że alkohol zawiera dużo kalorii, nie przynoszą one również żadnych korzyści i nie odkładają się ani w tłuszczu, ani w mięśniach.

Te kalorie to po prostu energia, którą organizm zaraz po spożyciu stara się szybko spalić, wkładając w nią całą swoją siłę. Na tym polega kolejna podstępność alkoholu. Podczas picia i jedzenia podczas biesiady organizm spala przede wszystkim tylko kalorie alkoholowe. Po prostu nie ma czasu i energii na inne zapasy żywności, więc logicznie rzecz biorąc, są one odkładane w najbardziej dla nas nieodpowiednich miejscach – na przykład „uszy” na biodrach czy fałdy brzuszne.

Alkohol i sport

Ale to nie wszystko. Oprócz tego, że organizm w trakcie upojenia alkoholowego nie spala kalorii otrzymywanych z pożywienia, to również nie może zwracać uwagi na mięśnie, zatrzymując proces ich regeneracji i wzrostu. Oznacza to, że jeśli po bardzo dobrym treningu uznasz, że nie jest grzechem dogodzić sobie kieliszkiem lub dwoma kieliszkiem wina musującego, tym właśnie kieliszkiem całkowicie negujesz efekt siłowni. W pełni!

Żaden sport nie jest w stanie poradzić sobie ze szkodliwością alkoholu

W związku z tym sportowcom w każdym sporcie, zwłaszcza w okresie przygotowań do zawodów, zabrania się picia napojów odurzających. To nie tylko kaprys złego trenera – alkohol naprawdę wyrównuje całą pracę wykonaną podczas treningu.

Alkohol i utrata wagi

Z powyższego łatwo można wywnioskować, że alkohol i utrata masy ciała są generalnie nie do pogodzenia.

Jeśli podczas ciepłej rodzinnej uroczystości naprawdę chcesz dołączyć do mocnych napojów, powinieneś przynajmniej obliczyć ich objętość i moc tak, aby mieściły się w dziennym spożyciu kalorii, które można obliczyć za pomocą kalkulatora kalorii.  Jednocześnie ważne jest, aby zminimalizować ilość przekąsek, co jest dość trudne do zrobienia nawet w stanie lekkiego upojenia – nie jest tajemnicą, że alkohol bezbłędnie rozbudza apetyt. I nawet jeśli poradzisz sobie z tym zadaniem, a napój nie przekroczy twojego spożycia kalorii, to tylko pomoże utrzymać wagę, ale w żaden sposób jej nie zmniejszy.

Jeśli więc Twoim celem jest pozbycie się zbędnych kilogramów, alkohol powinien być całkowicie wykluczony z diety. Niestety nie ma innych opcji.

 

Źródło: woman.ua

Odżywki i suplementy - porównaj ceny