Czy FIT to HIT?

Nadeszła moda na bycie fit, która sprawiła, że w sieci zaczęły pojawiać się blogi z coraz większą ilością “trenerek” z powołaniem odchudzania ludzi i nauczania ich zdrowego stylu życia. Pojawiają się one jak grzyby po deszczu, gdyż wyczuwają okazję niezłego zarobku. Wystarczy się tylko przebić… lecz czy to takie łatwe?

 

 

Niektóre celebrytki opanowały polski rynek i próbują się prześcignąć w swoich pomysłach. Są znane i lansując się za pieniądze bogatych mężów raczej mają małe szanse. Znane celebrytki zrobią wszystko, aby się podobać i być na językach milionów. Ich droga po sławę ukrywa niewygodne fakty z ich życia i chętnie retuszują pod publiczkę “Photoshop-em” swój wizerunek. Na ogół z pozoru niewinne kłamstwa w końcu wyjdą na jaw.

 

Są dwa rodzaje ludzi fit. Jedni, to fitersi z krwi i kości. Tacy, którzy sumiennie ćwiczą, trzymają dietę, staranie bilansują posiłki, myślą i żyją fit. Drudzy tacy ,którzy są fit, bo to jest teraz modnie, fajnie i trendy. Są dziewczyny, które chodzą na siłownię by czaić na facetów, publicznie pokazują się z warzywnymi koktajlami, a w ukryciu zajadają powiększone zestawy z fast-foodów lub z napełnionej żarciem swojej lodówki.

To dobrze, że Polacy otrząsnęli się z fascynacji wszystkim co przetworzone, instant i “na szybko”. Fajnie, że znów wracamy do rowerów, rolek, ćwiczeń i jedzenia rzeczy niemodyfikowanych. Fit owszem ale z umiarem i dla siebie a nie na pokaz i nie zdrowo. Niektórzy niestety nie do końca pojmują tą idee.

 

Pomijając dylematy, które możemy zakryć za większą ilością pudru czy innego specyfiku, z mankamentami ciała już nie pójdzie tak łatwo. Owszem, wiele firm oferuje “cuda” wyszczuplające, ale niestety nie rozwiąże to problemu na dłuższą metę.

 

Diety bez ćwiczeń się nie sprawdzą. Niestety, większość ludzi jest źle  nastawiona do jakichkolwiek ćwiczeń fizycznych i liczą, że bez tego również uda się coś osiągnąć. Owszem, jednak efekt nie będzie aż tak zadowalający. Co chwilę otwierana jest nowa siłownia, wymyślane rozmaite programy fitness, wszystkie kluby przeżywają przeciążenie! Wiadomo, jest to modne, wszyscy chwalą się tym na portalach społecznościowych, przecież “dbam o siebie”! Osoby, które nie mogą sobie pozwolić na karnet ze względów finansowych, uważają, że są na straconej pozycji i nic nie mogą zrobić. Za ćwiczenie w domu nic się nie płaci, a internet pęka w szwach od przeróżnych programów treningowych! Dla chcącego nic trudnego a jak komuś zależy, to szuka sposobu, a nie powodów, żeby się wykręcić.

 

Opracował: J.O

Odżywki i suplementy - porównaj ceny