Dlaczego liczenie kalorii jest jedynym sposobem na zrzucenie wagi?
Każdy, kto chce schudnąć – bez względu na to, co początkowo ma i jaką wagę chce w rezultacie osiągnąć – musi zrozumieć jedną prostą rzecz: przyrost i utrata masy ciała zawsze zależy tylko od tego, ile kalorii przyjmujemy i jak wiele wydajemy. Trzeba tylko nauczyć się regulować te liczby – i problem jest rozwiązany. Tak więc utrata wagi to podstawowa matematyka i nic więcej.
Tak, zdajemy sobie sprawę, że to stwierdzenie brzmi tak prosto, że aż wątpliwe. Jeśli utrata wagi naprawdę zależała tylko od liczenia kalorii, to dlaczego eksperci, dietetycy, specjaliści od sportu i żywienia oraz inni fani tego tematu mieliby spędzać dziesięciolecia na wymyślaniu lub znalezieniu specjalnego systemu odżywiania, programu treningowego lub innej teorii na temat odchudzania ? Odpowiedź jest prosta – każda dieta, system żywienia lub zestaw ćwiczeń sportowych ma zużywać mniej kalorii niż wydajesz. Albo wydawaj więcej, niż zużywasz.
Pomyśl sam: każda dieta wyklucza pewną grupę produktów spożywczych (zwykle wysokokalorycznych), pomagając w ten sposób schudnąć nie dlatego, że wymyśliła, które jedzenie jest „chude”, a które „tłuste”, ale po prostu dlatego, że ogranicza twoją codzienność norma kaloryczna. Co więcej, wiele diet wykazuje na wadze kilkukilogramowy spadek masy ciała w wyniku pozbywania się płynów, a nie tłuszczu.

Popularne dziś programy detoksykacyjne pomagają pozbyć się kilku zbędnych kilogramów, nie dlatego, że w jakiś magiczny sposób „oczyszczają” organizm z toksyn (co zresztą jest absolutnym mitem), które rzekomo wpływają na trawienie i w efekcie naszą wagę. Jedząc przez kilka dni tylko soki i koktajle, naturalnie zmniejszamy dzienną zawartość kalorii, pozbywając się wagi.
Tak samo jest ze sportem. Każdy trening – czy to siłownia, basen, joga, tenis, bieganie, cokolwiek – “spala” określoną ilość kalorii, co ostatecznie pomaga stworzyć deficyt kalorii, który jest niezbędny do utraty wagi.
Warto jednak zaznaczyć, że pomimo tego, że liczenie kalorii wydaje się dość prostą metodą w walce z nadwagą, w rzeczywistości okazuje się, że nie jest tak łatwo śledzić dokładnie, ile kalorii spożywamy dziennie / co tydzień.
Dlatego postanowiliśmy zwrócić uwagę na kilka tez, które mogą Cię przekonać do wykonania tego trudnego zadania.
Deficyt kalorii to jedyny sposób na zmniejszenie procentowej zawartości tkanki tłuszczowej.
Należy zrozumieć, że chcąc choć trochę upodobnić się do młodych kobiet w strojach kąpielowych z kolorowych magazynów, chcemy nie tylko schudnąć, ale także mieć jędrne ciało bez wiotkości i cellulitu, z zarysem mięśni.

Aby osiągnąć ten efekt, musisz skupić się nie na kilogramach na wadze, ale na procentowej zawartości tłuszczu w ciele. Im jest niższy, tym bardziej wyrzeźbiony i stonowany wygląd naszego ciała. Pamiętaj, że dla zdrowego ciała dziewczyny wystarczy 20-22% tłuszczu. Mniejszy odsetek jest powszechny wśród sportowców zawodowych – 14 – 19%. Warto też pamiętać, że dążenie do zbyt niskiego procentu tkanki tłuszczowej może znacznie pogorszyć zdrowie, a nawet doprowadzić do niepłodności. Dlatego tutaj, jak w każdej innej kwestii, ważne jest zachowanie równowagi i nie uleganie nadmiernemu fanatyzmowi.
Dlatego najpierw należy dostosować dietę tak, aby zmniejszyć dzienną zawartość kalorii o 10 – 20%, a następnie wybrać optymalną dla siebie aktywność fizyczną. W przeciwnym razie nawet najbardziej wyczerpujące codzienne treningi nie sprawią, że będziesz szczupła, jeśli kaloryczność twojej diety nie będzie większa niż jej spożycie.
Podkreślamy ponownie: aby zmniejszyć procent tłuszczu w ciele, trzeba mniej jeść i nie marnować się na siłowni. Sport w tej materii jest tylko pomocnikiem, ale nie decydującym ogniwem.
Liczenie kalorii pozwala schudnąć bez wykluczania ulubionych potraw z diety i bez radykalnej zmiany zwykłego systemu żywienia.
Często, aby schudnąć, „wkupujemy się” w błędne sztuczki lub sprytne chwyty marketingowe. Na przykład większość osób, które chudną, przestawia się na produkty niskotłuszczowe i inne „dietetyczne” – jogurt, kefir, twarożek 0% tłuszczu, słodycze z fruktozą lub stewią, ciastka pełnoziarniste. Ale użyteczność i zawartość kalorii to różne pojęcia (i nie wszystkie produkty „dietetyczne” są w rzeczywistości zdrowe, rozmawialiśmy o tym tutaj ). Nawet jeśli znalazłeś zdrową alternatywę dla szkodliwego produktu, nie oznacza to, że możesz go jeść na kilogramy. Zawartość kalorii w takiej żywności jest często prawie taka sama i to właśnie należy wziąć pod uwagę, a nie skład.
Wiele diet sugeruje utratę wagi poprzez eliminację węglowodanów, tłuszczów lub niektórych pokarmów, bez których nie można żyć. Często takie diety kończą się fiaskiem, bo prędzej czy później „załamujesz się” i wracasz do swojej zwykłej diety. Liczenie kalorii pod tym względem jest jak najbardziej wierne – pozwala jeść to, na co masz ochotę, pytanie tylko o ilość. Oblicz, jaka dawka czekoladowych lub owsianych ciasteczek nie zaszkodzi Twojemu tygodniowemu spożyciu kalorii – i od czasu do czasu możesz sobie pozwolić.
Ponadto liczenie kalorii zaprzecza powszechnym „zasadom odchudzania”, takim jak niejedzenie po godzinie 18:00. Liczne badania dowiodły, że w każdej chwili można jeść wszystko. W żaden sposób nie wpływa na osławiony metabolizm. Liczy się tylko kaloryczność produktów.
Liczenie kalorii pozwala uniknąć efektu plateau.
Wielu początkujących w odchudzaniu doświadcza efektu plateau w kilka tygodni lub miesięcy po pozytywnej dynamice utraty wagi. Oznacza to, że taktyki, które opracowali w walce z nadwagą, w tym odżywianie, sport, aktywność w ciągu dnia, już nie działają, a kiedy uderzy w określony punkt na wadze, waga nie będzie dalej spadać, bez względu na to, co robisz.

Nie oznacza to, że Wszechświat skierował przeciwko Tobie jakieś prawo podłości. Oznacza to, że twoje wysiłki doprowadziły do równowagi kalorycznej – gdy zużywasz tyle kalorii, ile spożywasz, ponieważ waga stoi w miejscu. A jeśli chcesz iść dalej, musisz ponownie obliczyć niewielki deficyt kalorii z już nowego spożycia kalorii.
Nie trzeba wiele, aby śledzić zawartość kalorii i zachować ją lub stworzyć deficyt kalorii. Najpierw należy obliczyć wymagane spożycie kalorii za pomocą kalkulatora kalorii , a następnie zaopatrzyć się w wagę kuchenną i zacząć ważyć to, co jesz. To tylko na początku brzmi okropnie.

Side view of an attractive young girl on the white scale
Jak pokazuje praktyka, już po 3-4 tygodniach możesz już naocznie określić, która porcja nie przekracza twojej normy i wiesz, ile kalorii zawiera twoja dieta. Swoją drogą, nie różni się zbytnio z tygodnia na tydzień, prawda? Jesteśmy przyzwyczajeni do jedzenia w zasadzie tego samego, zmieniając posiłki w ciągu dnia lub tygodnia. Wyjątkiem są tylko niektóre przypadki – wakacje w domu, wizyta lub wizyta w restauracji. Przez resztę czasu jesteśmy oddani naszym nawykom, więc bez problemu możemy trzymać się skomponowanej diety, która jest dla nas jak najbardziej wygodna.
Źródło: woman.ua





